Ostatnie wpisy
  • "Madame Deloblat" Thierry ...
  • zaproszenie
  • urlopowy raczek :-)
  • "Portret Doriana Graya" Oskar ...
  • "Moje drzewko pomarańczowe" ...
  • " Kronika ptaka nakręcacza" ...
  • karotka ...
  • natalkowo ...
  • 38 dni do urlopu :-)
  • "Erynie" Marek Krajewski
Dodatki na bloga
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna

MY

czasem słońce, czasem deszcz ....
Blog > Komentarze do wpisu
« z rozmów z klientami
niemal telepatia :- »

"Gildia Magów. Księga Pierwsza Trylogii Czarnego Maga" Trudi Canavan

"Gildia Magów. Księga Pierwsza Trylogii Czarnego Maga", autor: Trudi Canavan, tytuł oryginału: "The Magicians' Guild. The Black Magician Trilogy: Book One", wydawnictwo: Galeria Książki, Kraków 2007, wydanie I, ISBN: 978-83-925796-0-1, liczba stron: 520, tłumaczenie: Agnieszka Fulińska

g

"Co roku magowie z Imardin gromadzą się, by oczyścić ulice z włóczęgów, uliczników i żebraków. Mistrzowie magicznych dyscyplin są przekonani, że nikt nie zdoła im się przeciwstawić, ich tarcza ochronna nie jest jednak tak nieprzenikniona jak im się wydaje.

Kiedy bowiem tłum bezdomnych opuszcza miasto, młoda dziewczyna, wściekła na traktowanie jej rodziny i przyjaciół, ciska w tarczę kamieniem - wkładając w cios całą swoją złość. Ku zaskoczeniu wszystkich, kamień przenika przez barierę i dosięga jednego z magów.

Coś takiego jest nie do pomyślenia. Oto spełnił się najgorszy sen Gildii: w mieście przebywa nieszkolona magiczka. Trzeba ją znaleźć - i to szybko, zanim jej moc wyrwie się spod kontroli, niszcząc zarówno ją, jak i miasto." (z okładki )

Gildia Magów to pierwszy tom trylogii fantasy i jak łatwo się domyślić wszystko musi się skończyć dobrze, tak aby bohaterka mogła pojawić się w kolejnych częściach (co mocno ujmuje powieści, bo ta staje się przewidywalna). Również sam styl pisania przez Canavan, jak i bohaterowie, nie jest porażajacy (troszkę inaczej wyobrażałam sobie książkę o magach). Mam jednak cichą nadzieję, że kolejne części będą lepsze, bo mimo wszystko mam zamiar je przeczytać, tym bardziej, że mają bardziej pochlebne recenzje.

P.S. to, co mnie mocno raziło w książce, to błędne tłumaczenie, albo brak znajomości języka, gdzie zamiast wyrazu: otworzyła pojawia nam się wyraz otwarła :-(

moja ocena : 7/10

sobota, 13 lutego 2010, marzena20gajewska
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »

Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog