Ostatnie wpisy
  • "Madame Deloblat" Thierry ...
  • zaproszenie
  • urlopowy raczek :-)
  • "Portret Doriana Graya" Oskar ...
  • "Moje drzewko pomarańczowe" ...
  • " Kronika ptaka nakręcacza" ...
  • karotka ...
  • natalkowo ...
  • 38 dni do urlopu :-)
  • "Erynie" Marek Krajewski
Dodatki na bloga
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna

MY

czasem słońce, czasem deszcz ....
Blog > Komentarze do wpisu
« feralny poniedziałek
dziś nie lubimy Tygryska :- »

"Margot" Michał Witkowski

"Margot", autor: Michał Witkowski, tytuł oryginału: "Margot", wydawnictwo: Świat Książki, Warszawa 2009, wydanie I, ISBN: 978-83-247-1745-3, liczba stron: 208

m

Tak naprawdę nie wiem, czy mi się podobała :-/

"Najnowsza powieść autora "Lubiewa". Szalona historia kilkorga "oryginałów", którzy przechodzą w życiu dziwne przemiany. Margot-kobieta kierowca tira nocami przebiera się za dziwkę. Niepełnosprawna Asia kupuje CB-radio, by opiekować się kierowcami i zostaje "św. Asią od Tirowców". Waldek, chłopak ze wsi, wyjeżdża do stolicy, by stać się Waldim Mandarynką, największym z rodzimych celebrytów... Rozbuchana językowo, pieprzna i groteskowa ballada o naszej rzeczywistości, od "Polski Z" po zakłamany świat showbiznesu. " http://www.dobraksiazka.net/margot-p-138818.html

Miałam mocno mieszane uczucia i nie nastawiałam się na prozę wysokich lotów, biorąc pod uwagę osobę samego autora i postanowiłam przeczytać ją głównie powodowana ciekawością. I nie pomyliłam się o ile początek zapowiadał się ciekawie, świat tirowców z którym nie spotkałam się w żadnej innej książce, o tyle dalej jest już tylko gorzej. Autor dodaje kolejne postacie Świętą Asie od tirowców (która dziwnym trafem skojarzyła mi się z Magdą Buczek z Radia Maryja), Starzejącą się Gwiazdę, Waldiego Mandarynę, Księdza biznesmena i innych. Wskutek czego powstaje mętlik postaci, które zostały ze sobą na siłę powiązane. Można przeczytać wiele tego typu cytatów: „ Jeśli do spowiedzi, to nie trzeba się było fatygować. Spowiedź internetową na Gadu-Gadu wprowadziłem. Tak że jak macie i-Phona, to macie konfesjonał. Na tacę kartą można u mnie dać, chodzę z czytnikiem, zatwierdzacie tylko PIN zielonym.”

„Margot” niewątpliwie jest książką kontrowersyjną, ale pisaną prostym językiem, krótkimi zdaniami i przepełnioną specyficznym poczuciem humoru.

moja ocena : 5/10

piątek, 29 stycznia 2010, marzena20gajewska
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »

Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog